Przyjaciel Wierzenicy ::2026

Laudacja:
Przyjaciel Wierzenicy AD 2026
Po raz drugi tytuł „Przyjaciel Wierzenicy” otrzymuje małżeństwo, tym razem z Gruszczyna.
Tegoroczni laureaci z Ziemią Wierzenicką związani są dłużej niż ich poprzednicy z Kobylnicy. Laureatka jest rodowitą kobylniczanką, jej mąż trafił do Wierzenicy w końcu lat pięćdziesiątych. Pobrali się w kobylnickiej kaplicy Świętego Krzyża w 1973 roku, wtedy (do 1975 roku) była to jeszcze nasza parafia. Laureaci z 2013 roku – Magdalena i Jacek Gorzycowie to małżeństwo architektów, ci, których honorujemy w tym roku mają za sobą odmienne losy zawodowe.
Tegoroczna laureatka z wykształcenia nauczycielka i fizjoterapeutka po macierzyństwie przez kilka lat na prośbę ks. Wojciecha Pawelczaka, kobylnickiego proboszcza w latach 1977-1996, nauczała religii. Wtedy jeszcze, a było to w latach osiemdziesiątych w salce parafialnej, nie tak jak obecnie w szkole, dopiero po 1990 roku w szkole. Na kolejną prośbę swojego proboszcza zajęła się materiami archiwalnymi pod kątem prawidłowości różnych informacji związanych z parafią. Wciągnęło to ją, zaczęła z własnej inicjatywy gromadzić materiały i informacje. Skoro Kobylnica przez wieki stanowiła cześć wierzenickiej parafii siłą rzeczy to jakaś ich część dotyczyła Wierzenicy. Tą częścią swojej wiedzy dzieliła się z czytelnikami „Wierzeniczeń”. Dzięki niej przez dekadę poznaliśmy dzieje szeregu osób walczących dla wolności Ojczyzny w latach 1914-1920, w tym Powstańców Wielkopolskach. Były to kolejno jej artykuły: Mieszkańcy Kobylnicy którzy uczestniczyli w walkach dla wolności Ojczyzny w latach 1914-1920, „Wierzeniczenia” 7 (60). 2008, Udział mieszkańców Kobylnicy w walkach podczas I wojny światowej i Powstaniu Wielkopolskim, „Wierzeniczenia”, 5 (66) 2009, Stanisław Augustyniak, „Wierzeniczenia”. 8 (94) 2012. Z jej tekstów poznaliśmy losy wielu z nich. Czasami jej wieloletnia, mrówcza, dociekliwa praca przynosiła niespodziewane odkrycia w tym dotyczące poległych w latach 1914-1920 wymienionych na tablicy obecnie znajdującej się w kruchcie południowej. I tak okazało się, że poległ nie Leon Ciepliński, a jego brat Antoni. Z kolei Stanisław Jędrzejczak nie zginął, a dostał się do rosyjskiej niewoli, trafił na Syberię skąd bardzo długo nie mógł wrócić. Zgodę na powrót dostał w 1936 roku, ale przed powrotem powstrzymała go jego rosyjska rodzina, którą w międzyczasie założył. W 2018 roku dzięki dociekliwości laureatki do listy powstańców spoczywających w Wierzenicy mogliśmy dopisać Szczepana Mularczyka – „Wierzeniczenia”, 7 (148) 2018. Wielokrotnie wspomagała też nas w poszukiwaniach różnych potrzebnych nam informacji, jak choćby tych związanych z krzyżami na drzewach w lesie koło Kobylnicy, dziejami skautingu czy pochówkami ofiar czasów stalinowskich koło Wierzenicy.
Laureat swoje zawodowe życie związał z metalem. Przez szereg lat pracował w poznańskich Zakładach Metalurgicznych Pomet, kiedyś obok HCP czyli Ceglorza był to jeden z największych pracodawców Poznania. W latach dziewięćdziesiątych założył swój warsztat ślusarski. To on wymyślił i zrealizował znajdujące się w podłodze wierzenickiego kościoła drzwi, rzecz jasna metalowe, do krypty Cieszkowskich. Po przymiarce podstawowych elementów konstrukcji 18 maja zamontował je 4 czerwca 2012 roku. Nie była to jego pierwsza praca dla wierzenickiej świątyni. W I i II kadencji odrodzonego samorządu, w latach 1990-1998, był radnym Rady Miejskiej w Swarzędzu zaangażowanym także i w to co dotyczyło bliskiej mu wierzenickiej parafii. Aktualnie zaangażowany jest w działania dotyczące nowego ogrodzenia cmentarza. Zresztą na temat spraw związanych z cmentarzem wielokrotnie rozmawialiśmy z nim. Laureatami dwudziestej edycji tytułu „Przyjaciel Wierzenicy” są Ewa i Franciszek Tomaszewscy.
Redakcja

